
Miód od lat pojawia się na listach domowych sposobów na alergię. Zwolennicy tej metody przekonują, że regularne jedzenie miodu może łagodzić katar, kichanie i swędzenie nosa, a nawet stopniowo przyzwyczajać organizm do pyłków. Naukowcy sprawdzali już, czy rzeczywiście tak jest. Wyniki nie potwierdzają jednak, że miód można traktować jako skuteczny sposób leczenia alergii.

Czy miód pomaga na alergię?
Najwięcej badań dotyczy alergicznego nieżytu nosa, czyli dolegliwości pojawiających się m.in. w sezonie pylenia roślin. Osoby z alergią często skarżą się wtedy na wodnisty katar, napady kichania, zatkany nos, swędzenie oczu i łzawienie. Miód ma być jednym z prostych domowych sposobów na złagodzenie tych objawów.
Dotychczasowe badania nie dają jednak podstaw, by polecać go jako terapię. National Center for Complementary and Integrative Health podaje, że nie ma przekonujących dowodów potwierdzających skuteczność miodu w przypadku sezonowych alergii. Podobnie oceniono go w międzynarodowych zaleceniach dotyczących alergicznego nieżytu nosa. Dostępnych badań jest niewiele, są prowadzone na małych grupach pacjentów, a uzyskiwane wyniki różnią się między sobą.
W jednym z badań miód nie zmniejszył objawów
W badaniu opublikowanym w 2002 roku w „Annals of Allergy, Asthma & Immunology” uczestniczyły osoby cierpiące na alergiczny nieżyt nosa i spojówek. Jedna grupa codziennie jadła lokalny, nieprzetworzony miód, druga zwykły miód dostępny w sklepach, a trzecia otrzymywała produkt placebo przypominający miód smakiem.
Uczestnicy zapisywali nasilenie swoich objawów. Po zakończeniu badania nie stwierdzono, aby osoby jedzące miód czuły się wyraźnie lepiej od tych, które otrzymywały placebo. Autorzy uznali, że wyniki nie potwierdzają popularnego przekonania, że regularne spożywanie miodu zmniejsza objawy alergii.
Są też wyniki sugerujące możliwy efekt
Nie wszystkie badania kończyły się jednak takim samym wynikiem. W Malezji przeprowadzono badanie z udziałem 40 osób z alergicznym nieżytem nosa. Przez pierwsze cztery tygodnie uczestnicy przyjmowali loratadynę, czyli lek przeciwhistaminowy. Jedna grupa dodatkowo spożywała miód, a druga produkt o podobnym smaku.
U osób przyjmujących miód poprawa części objawów utrzymywała się również po zakończeniu przyjmowania leku. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zastosowaną ilość. Uczestnicy dostawali 1 gram miodu na każdy kilogram masy ciała dziennie. Osoba ważąca 70 kilogramów musiałaby więc zjadać około 70 gramów miodu każdego dnia.
Badanie było niewielkie i nie pozwala stwierdzić, że podobny efekt przyniesie zwykła łyżeczka czy dwie łyżeczki miodu dziennie. Wyniki wymagają potwierdzenia w większych badaniach.
Skąd pomysł, że miód może działać na alergię?
Popularna teoria wiąże się z obecnością pyłków w miodzie. Według niej regularne spożywanie niewielkich ilości pyłku miałoby stopniowo oswajać układ odpornościowy z alergenem. Z tego powodu szczególnie często polecany jest miód pochodzący z okolicy, w której mieszka osoba uczulona.
Takie porównanie do odczulania jest jednak zbyt daleko idące. W immunoterapii alergicznej lekarz podaje dokładnie określony alergen w kontrolowanej dawce. W przypadku miodu nie wiadomo natomiast, jakie pyłki znajdują się w konkretnej partii ani ile ich jest.
Dodatkowo pszczoły najczęściej zbierają pyłek z roślin zapylanych przez owady. Tymczasem za wiele sezonowych alergii odpowiadają pyłki przenoszone przez wiatr, między innymi traw, brzozy czy innych drzew.
Badano także miód z dodatkiem pyłku brzozy
Ciekawe wyniki uzyskano w niewielkim badaniu przeprowadzonym w Finlandii. Osoby uczulone na pyłek brzozy otrzymywały przed sezonem pylenia zwykły miód albo miód wzbogacony pyłkiem brzozy. W grupie spożywającej miód z dodatkiem pyłku odnotowano mniej objawów oraz mniejsze zużycie leków.
Nie oznacza to jednak, że taki sam efekt daje zwykły miód. W badaniu zastosowano specjalnie przygotowany produkt zawierający dodatkowy pyłek brzozy. Autorzy sami wskazywali, że wyniki należy traktować jako wstępne i wymagające dalszych badań.
Miód nie działa jak odczulanie
Odczulanie jest leczeniem prowadzonym pod kontrolą lekarza. Najpierw ustala się, na jaki alergen reaguje pacjent, a później podaje się go w określonych dawkach. Celem jest stopniowa zmiana reakcji układu odpornościowego.
Miód nie zapewnia takiej kontroli. Zawartość pyłku zależy od jego pochodzenia, pory roku, roślin rosnących w okolicy oraz sposobu produkcji. Nie ma więc podstaw, aby traktować jedzenie miodu jako domową formę immunoterapii.
Czy alergik może jeść miód?
U większości osób z sezonową alergią miód może pozostać normalnym elementem diety. Sama alergia na pyłki nie oznacza automatycznie, że trzeba z niego zrezygnować.
Reakcje alergiczne na miód są rzadkie, ale mogą się zdarzać. W produkcie mogą znajdować się niewielkie ilości pyłków i innych substancji pochodzenia roślinnego lub pszczelego. Jeżeli po zjedzeniu miodu pojawia się świąd w jamie ustnej, obrzęk ust lub języka, pokrzywka, świszczący oddech albo duszność, nie należy go dalej spożywać i trzeba skontaktować się z lekarzem.
Czy warto jeść miód podczas sezonu pylenia?
Jeżeli lubisz miód i dobrze go tolerujesz, nie ma powodu rezygnować z niego tylko dlatego, że masz alergię. Nie warto jednak oczekiwać, że zastąpi leki przeciwhistaminowe albo odczulanie.
Dotychczasowe badania są zbyt małe i zbyt różne, aby uznać miód za sprawdzoną metodę leczenia alergii. Niektóre wyniki sugerują możliwość łagodzenia objawów w określonych warunkach, inne nie wykazują żadnej przewagi nad placebo. Na dziś najbezpieczniej traktować miód jako produkt spożywczy, a nie środek przeciwalergiczny.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. W przypadku nasilonych lub utrzymujących się objawów alergii warto skonsultować się z lekarzem lub alergologiem.
